piątek, 25 stycznia 2013

zimowa wyprawa

Wybrałam się na Kopiec Krakusa. Tak, żeby doładować akumulatorki. Było zimno, padało i ogólnie było biało. Na dodatek zapomniałam szalika i rękawiczek. Ale czy mi to przeszkadziało? NIE! :) Szłam sobie z ogromnym uśmiechem na twarzy i fociłam. A oto efekty.

Najpierw ćwiczenie minimalizmu i kompozycji w fotografii











Nu a teraz reszta zdjątek.